You are currently viewing Praktyki na poczcie z kopertami

Praktyki na poczcie z kopertami

 

W tym roku zdaję ostatni rok studiów, a to wiążę się z dokonaniem praktyk. Trzeba przyznać, że był to moment wyczekiwany przez większość osób na moim kierunku. Zauważyłam zależność, że im bardziej teoretyczny kierunek tym bardziej studenci rwą się do praktyk. Na moim kierunku najbardziej pożądane praktyki to te na poczcie. Mnie na szczęście udało się na takie załapać. 

Najpierw musiałam się zająć kopertami

koperty c5Pierwszego dnia swoich praktyk zostałam odesłana przez swoją opiekunkę praktyk do układania kopert. Nie było to zajęcie zbyt wymagające, ale zawsze ciekawsze od siedzenia na zajęciach przez kilka godzin i wkuwania regułek. Przy okazji poznałam międzynarodowe oznakowania kopert. Uczyli nas o tym na zajęciach, ale wtedy to było czyste wyuczenie się na pamięć długości i szerokości kopert w milimetrach. Teraz w praktyce układałam koperty według określonego schematu. Akurat przyszła nowa dostawa, dlatego miałam cały przekrój. Wykładałam na półki koperty c5, c4, c3, b6 i wiele innych. Zastanawiałam się po co na uczelni kazali nam się uczyć na pamięć wymiarów kopert w milimetrach, skoro te oznaczenia zostały wymyślone własnie po to, żeby nikt nie miał problemu z określeniem jakiej koperty potrzebuje. Jednakże niedługo to już nie będzie mój problem. Przede mną ostatni semestr, dwa egzaminy, obrona pracy dyplomowej i już wkrótce będę mogła zacząć pracować tutaj na pełen etat. Wiem, że praca na poczcie to nie tylko układanie kopert i niezwykle mnie to ekscytuje.

Przez ten jeden dzień nauczyłam się więcej o kopertach niż przez cały semestr na uczelni. Trzeba przyznać, że praca w praktyce to zupełnie co innego niż wkuwanie regułek. Dużo więcej i sprawniej można się w ten sposób nauczyć. Ktoś może powiedzieć, że układanie kopert to niezbyt ekscytujące zajęcie, ale mnie się to niezwykle podoba. Dziś koperty, a jutro może będę mogła zająć się znaczkami.